DORADZTWO ZAWODOWE W ANGIELSKIM LICEUM I PRAKTYKA W LONDYŃSKIM CITY (RELACJA JUSTYNY)

Hej! Mam na imię Justyna i poniżej opisuję moje doświadczenia z pobytu w angielskim liceum (uczyłam się tam w latach 2018-2020). Tym razem skoncentruję się na temacie doradztwa zawodowego, poniżej znajdziecie też kilka zdań na temat praktyki, którą odbyłam w kancelarii w City of London w lipcu 2019.

MO_190717_untitled_8543

Początkowo planowałam napisać artykuł porównujący doradztwo zawodowe, z którego mogą korzystać uczniowie w Wielkiej Brytanii i uczniowie w Polsce, dlatego poprosiłam przyjaciółkę, by podzieliła się ze mną swoimi doświadczeniami (uczęszczała do jednego z najlepszych warszawskich liceów).

– Oliwia, opowiedz mi jak wyglądało doradztwo zawodowe w twojej szkole.

– Bardzo bym chciała, ale ono po prostu nie istniało – odpowiedziała przyjaciółka.

Uff! Nie pozostało mi więc nic innego jak opisać wam jak ten przedmiot był zorganizowany w moim angielskim liceum. Celowo użyłam słowa „przedmiot”, bo zajęcia z doradztwa zawodowego w Royal Russell są wkomponowane w plan lekcji, a w szkole pracuje zespół nauczycieli dedykowany wyłącznie temu tematowi.

MO_200812_untitled_-40
MO_200808_untitled_8740

LEKCJE CAREERS

Liceum w UK trwa dwa lata i już od pierwszego roku uczniowie mają jedną godzinę Careers tygodniowo (pierwszy rok nauki w liceum w Anglii nazywany jest rokiem 12., a drugi – 13.).

Lekcje te są obowiązkowe dla wszystkich. Nauczyciele omawiają na nich różne scenariusze życiowo-zawodowe – nie wszyscy uczniowie muszą mieć przecież w planach kształcenie się na uniwersytecie w pełnym wymiarze (można naukę godzić z pracą tak jak w Polsce na studiach zaocznych albo np. wybrać karierę w armii).

Najpierw nauczyciele przedstawiają nam szczegółowo jak wygląda proces aplikacji na brytyjskie uczelnie, na co zwracać uwagę wybierając uniwersytety, gdzie szukać konkretnych kierunków studiów, jakie są terminy składania aplikacji i w końcu jak działa UCAS (system, przez który aplikuje się na pięć wybranych uczelni)

MO_180220_untitled_090659
MO_180220_untitled_090733

Oczywiście przed złożeniem aplikacji przez UCAS (co ma miejsce jesienią na roku 13.), cały rok 12. jest poświęcony na rozmyślanie o tym, co chce się studiować. Nauczyciele od Careers przeprowadzają z każdym uczniem indywidualne rozmowy i pytają kim chce być, jakie ma pomysły na życie i podsuwają różne rozwiązania. Oglądają też stopnie i sprawdzają czy są one „na odpowiednio wysokim poziomie”, by np. aplikować na Oxford 🙂 A jeśli dzisiaj nie są najlepsze, doradzają co zrobić, by je poprawić i zwiększyć swoje szanse.

Najzdolniejsi uczniowie, którzy mają w planach zdawanie na Oxbridge (Oxford lub Cambridge) uczęszczają na zajęcia, na których omawia się proces aplikowania na te uniwersytety.

MO_200811_untitled_8865

Oddzielne lekcje Careers są poświęcone pisaniu dokumentu o nazwie personal statement. To trochę jak list motywacyjny, wyjaśniający kim się jest i dlaczego chce się podjąć naukę akurat na tym kierunku. Nauczyciele dzielą się z uczniami swoim doświadczeniem: tych zdań nie umieszczajcie, bo każdy tak pisze, ale koniecznie wspomnijcie o tym. Dobry personal statement powstaje kilka tygodni, często zaczyna się go pisać jeszcze na roku 12.

Aby dostać miejsce na dobrej uczelni licealista musi wykazać się dodatkową aktywnością – na przykład uczestniczyć w pozaszkolnych kursach i wykładach, najlepiej z dziedziny, którą chce studiować. Moja szkoła pomagała nam w znajdowaniu takich kursów – nauczyciele monitorowali wydarzenia i podsyłali nam linki do nich (wysyłali konkretne wydarzenia do konkretnych osób potencjalnie nimi zainteresowanych). Dzielili się też z nami wiedzą o uniwersytetach działających w Unii Europejskiej, a także kontaktami w firmach, co ułatwiało dostanie się na praktyki, czyli zdobycie tzw. work experience.

MO_200812_untitled_-75
dyplom mały

Podsumowując: przez ponad rok nauczyciele od karier pracują z uczniami, aby ci podjęli jak najtrafniejszą decyzję dotyczącą tego, co chcą robić w swoim zawodowym życiu, podsuwają im pomysły na kursy, konferencje i praktyki. Zwieńczeniem tej pracy jest złożenie aplikacji na studia przez system UCAS (co w przypadku najlepszych uniwersytetów takich jak Oxford i Cambridge czy kierunków medycznych ma miejsce jesienią; dla reszty kierunków deadline na aplikacje to połowa stycznia).

Przed złożeniem aplikacji przez UCAS nauczyciel na indywidualnym spotkaniu z uczniem jeszcze raz sprawdza jego uniwersyteckie wybory, czyta dokumenty, upewnia się, że do aplikacji zostały poprawnie wprowadzone predicted grades (dosłownie: „przewidywane oceny”, czyli stopnie, które z dużym prawdopodobieństwem uczeń otrzyma na maturze). Na koniec spotkania uczeń naciska button„wyślij”, a tym samym zamyka pierwszy etap rekrutacji (o całym procesie rekrutacji na uczelnie brytyjskie przeczytacie w innym moim wpisie).

RAZ NA TYDZIEŃ GOŚĆ SPECJALNY

Dodatkowo co piątek do naszej szkoły był zapraszany gość, który opowiadał nam o różnych możliwościach zawodowych. Tym gościem mogła być np. osoba wykonująca jakąś ciekawą, niszową profesję, prowadząca własną firmę czy wygłaszająca mowy motywacyjne. Swoje wykłady mieli także były sportowiec i były żołnierz – opowiadali nam jak na nowo ułożyli sobie swoje życie zawodowe po zakończeniu kariery sportowej i wojskowej. Odwiedzali nas także „zewnętrzni” doradcy zawodowi albo pracownicy uniwersytetów i pokazywali, jakie kierunki można studiować na ich uczelniach.

CAREER FAIRS, UNIVERSITY FAIRS

Kilka razy w roku szkoła organizowała University fairs (zapraszała uniwersytety, by pokazały uczniom ofertę kierunków studiów) i Career fairs, czyli targi kariery. Career fairs odbywały się w największej sali szkoły The Great Hall – swoje stoiska rozstawiały tam firmy z różnych branż np. technologiczne, kancelarie prawne, NHS (brytyjska służba zdrowia), Royal Army, British Airways. Ich przedstawiciele opowiadali na czym polega praca w tych firmach i jakie wymagania należy spełnić, by się tam dostać.

MO_200808_untitled_8734

LAW BREAKFAST, BUSINESS BREAFAST

Dla uczniów organizowano także Law breakfastBusiness breakfast, czyli śniadania na które zapraszano prawników i biznesmenów. Opowiadali oni o swoich doświadczeniach zawodowych. Często tymi zaproszonymi gośćmi byli rodzice dzieci uczęszczających do Royal Russell.

20190708_094958-01
MO_190717_untitled_8543

MOJA PRAKTYKA W CITY OF LONDON

Na jednym z Law breakfast miałam okazję słuchać prawnika zajmującego się prawem kryminalnym. Po spotkaniu podeszłam do niego i zapytałam czy mogłabym przyjść do kancelarii, w której pracował na praktykę lub shadowing (shadowing to chodzenie za kimś i przyglądanie się na czym polega jego praca). Poprosił mnie o CV, po jakimś czasie ustaliliśmy termin praktyk; miały się odbyć w wakacje po zakończeniu roku szkolnego.

Przez dwa lipcowe tygodnie każdego dnia punktualnie o godzinie 9.00 stawiałam się w londyńskim City. Kilka dni spędziłam pracując w kancelarii z solicitors (radca prawny). Przez kolejne towarzyszyłam pani barrister (adwokat) i przyglądałam się jak wygląda rozprawa sądowa (criminal case) przeciwko królowej w Crown Court (w Wielkiej Brytanii uważa się, że przestępstwa kryminalne popełnia się przeciwko królowej, czyli społeczeństwu).

Na początku praktyk wyjaśniono mi jaka jest różnica pomiędzy solicitorem a barristrem. Codziennie dostawałam akta jakiejś sprawy – moim zadaniem było przygotowanie streszczenia, czyli wyłowienie z kilkudziesięciu stron dokumentów najważniejszych faktów. Pisemne streszczenie przekazywałam solicitorowi i wspólnie omawialiśmy sprawę zastanawiając się np. jakie dowody mamy po stronie naszego klienta, jaka będzie najlepsza linia obrony, jakie informacje wymagają sprawdzenia itd.

Towarzysząc pani barrister podczas rozprawy sądowej na gorąco sporządzałam notatki z przesłuchania podejrzanych. Obserwowałam przebieg sprawy: kto gdzie siedzi, komu sędzia udziela głosu, jak reaguje na słowa przesłuchiwanych ława przysięgłych. Moje obserwacje przekazałam w przerwie pani barrister, a ona wykorzystała je potem w swojej mowie końcowej.

Oceniam moje praktyki jako wartościowe doświadczenie, które utwierdziło mnie w przekonaniu, że w przyszłości chcę wykonywać zawód prawnika. Odkryłam, że lubię zagłębiać się w sprawy, łączyć fakty, wyciągać wnioski, i że mam do tego dryg.

Kancelarię opuściłam z tuzinem porad od doświadczonych prawników i listą kontaktów do kilku z nich. To było niezwykle przeżycie, które jeszcze bardziej „nakręciło mnie do działania” i pomogło mi uwierzyć w swoje możliwości. Po powrocie do Polski w wakacje miałam jeszcze okazję praktykować w jednej z warszawskich kancelarii, a potem w sądzie – dzięki temu mogłam porównać dwa zupełnie inne systemy prawne i tryby sądownicze. Polecam każdemu takie doświadczenie, ponieważ work experience pokazuje realia zawodu i pomaga zweryfikować stereotypy. Część moich znajomych po swoich praktykach zmieniła plany – uświadomili sobie, że ich wymarzony zawód bardzo różni się od wyobrażeń o nim.

MO_180831_untitled_122934
MO_180831_untitled_140235
MO_180831_untitled_140315
MO_180831_untitled_125854

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *