JOGA DLA PISARZY (I NIE TYLKO)

MO_190314_untitled_3604

Dzisiaj będzie o jodze dla pisarzy, a właściwie dla każdego, kto pracuje długie godziny siedząc przed komputerem czy na spotkaniach w biurze i odczuwa ból pleców i ogólne skostnienie ciała 😉

Lubię próbować nowych rzeczy, więc zapisałam się na jogę do (poleconej przez przyjaciółkę) Moniki. Chodziłam na treningi dwa razy w tygodniu przez osiem miesięcy, a potem Monika wyprowadziła się do innej dzielnicy ze swoimi zajęciami (działa na FB pod nazwą Joga na Sadybie), a tym samym ja przesłałam praktykować. Brakowało mi tej aktywności, kręgosłup miał się coraz gorzej, więc postanowiłam wrócić do jogi. Miałam w końcu matę do ćwiczeń, kupiłam książkę dla początkujących z podstawowymi pozycjami i zaczęłam przypominać sobie, jak wykonywałam te wszystkie ćwiczenia pod okiem instruktorki (oczywiście internet pełen jest zajęć online, z których także możecie skorzystać).

MO_190314_untitled_3488
MO_190314_untitled_2-4
MO_190314_untitled_3442
MO_190314_untitled_3452

Co daje joga? To chwila tylko dla ciebie i twojego umęczonego bezruchem ciała. Na pierwszy rzut oka ćwiczenia nie wydają się bardzo intensywne – z zajęć z Moniką pamiętam treningi lekkie, podczas których nie uroniłam nawet kropelki potu i takie, na których całkiem nieźle się zziajałam, a następnego dnia bardzo „czułam” mięśnie… Drugą korzyścią z praktykowania jest rozciąganie. Joga to także oddech
i medytacja, „bycie tu i teraz”, jednak początkujący jogini tak bardzo koncentrują się na właściwej pozycji ciała, że zupełnie zapominają o oddychaniu (dla mnie to był kolejny etap wtajemniczenia). A z „byciem tu i teraz” też nie jest łatwo – żyjemy w pośpiechu, do tego, my kobiety, zawsze mamy „pełną agendę”, więc pozbycie się z głowy myśli dotyczących czekających nas zadań nie przychodzi łatwo. Ale praktyka czyni mistrza, wszystko układa się z czasem.

MO_190314_untitled_3453
MO_190314_untitled_3515
MO_190314_untitled_3505

Ile czasu przeznaczyć na ćwiczenia? Z Moniką sesja trwała 75 minut, w domu możecie praktykować piętnaście minut albo godzinę. Znam takich co rano po wyjściu z łóżka „przechodzą” sprawnie przez wszystkie pozycje, dzięki jodze nabierają energii na cały dzień. Ważna jest regularna aktywność.
Dzięki macie rozłożonej na podłodze odpadają wszystkie wymówki: że nie macie czasu, że trzeba się ubrać i wyjść z domu, że korki…

Czego potrzebujesz, by zacząć? Dobrej maty właśnie. Kilka razy ćwiczyłam na taniej, śliskiej i cienkiej
i nie polecam. Musicie stabilnie oprzeć kończyny i koncentrować się na pozycjach, a nie martwić się o to, czy się nie przewrócicie. Warto zainwestować w jakość. Dobra mata dłużej wam posłuży (ja kupiłam sobie poniższą; wrzucam też okładkę książki, z której korzystam).

MO_200205_untitled_0188
MO_200205_untitled_0301

Jak przygotować się do zajęć? Jeśli ćwiczycie rano, sprawa jest prosta – najlepiej być na czczo. Jeśli praktykujecie wieczorem – zachowajcie odstęp od ostatniego posiłku do sesji. Strój powinien być wygodny, a top na tyle obcisły, żeby w pozycji psa z głową w dół nie zaglądać sobie w biust 🙂
Ćwiczymy na bosaka, najlepiej nie używać bezpośrednio przed praktyką żadnych kremów do rąk czy stóp, dzięki temu unikniecie ślizgania się po macie.

Zacznijcie swoją praktykę od kilku prostych ćwiczeń np. „powitań słońca”. Wasze kręgosłupy pięknie wam za to podziękują, a wy szybko nabierzecie ochoty na więcej. Namaste!

P.S. Zdjęcia, które oglądacie zrobiłam instruktorkom jogi Monice i Karolinie. Dzięki, dziewczyny!

MO_190314_untitled_3599
MO_190314_untitled_3610
MO_190314_untitled_3552

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *